Chamskie dowcipy, Chamskie kawaly, Dowcipy i Kawały, Dowcipy o blondynce, Dowcipy o kobietach, Kawały o blondynce, Krótkie Kawały, Śmieszne Dialogi, Śmieszne dowcipy Żona do męża: – Kochanie powiedz mi coś słodkiego…
Dowcipy » o Kobietach. Winda: mąż, żona i śliczna dziewczyna. Niespodziewanie dziewczyna obraca się do mężczyzny i wali go w twarz: - Cham! I to przy żonie! - Kochanie słowo honoru - Już dobrze kochanie, to ja ją pogłaskałam Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy.
Najlepsze dowcipy i kawały w kategorii: Dowcipy o kobietach. Śmieszne żarty o kobietach, Śmieszne dowcipy o kobietach, Śmieszny humor o kobietach, Kawały o kobietach, Humor o kobietach, Śmieszne kawały o kobietach, Żarty o kobietach, Dowcipy o kobietach
Posted in DOWCIPY Tagged krótkie dowcipy, dowcipy o kobietach, dowcipy o mężczyznach, dowcipy o facetach, dowcip o ciąży, najkrótsze dowcipy, dowcipne zagadki,
. aniolek-tasmanski - 2022-02-28 (15:18) 0 2 259 magnolia79 - 2022-06-05 (16:46) 1 728 52 390 bernikula - 2022-04-19 (12:29) 1 496 97 434 aussiewoman - 2021-06-04 (21:14) 3 556 261 609 201803090921 - 2017-12-01 (13:10) 1 726 256 922 MessAround - 2022-07-17 (09:46) 8 614 AgAwA00 - 2016-03-11 (17:38) 2022-07-25 02:13 przez Zeldia 63 16 633 marzena228 - 2018-03-08 (09:44) 9 6 123 manonnie - 2021-04-26 (17:49) 70 32 795 Kinga_cha - 2022-07-17 (07:14) - - - Mniej - 2022-07-09 (15:48) - - - Kamkamkamila - 2022-06-29 (11:52) - - - gothka152 - 2021-07-26 (21:42) 1 723 141 841 szara_bluzka - 2018-11-23 (15:56) 210 102 486 magnolia79 - 2021-12-11 (16:47) 5 013 185 008 barbiela - 2009-03-03 (14:59) 59 80 571 fox - 2005-02-25 (19:29) 72 133 592 Nastqa - 2009-06-29 (19:30) 427 377 543 Raybo - 2021-11-03 (19:57) 5 4 633 5bf57317973e1ec9b234fe526a30a88e7776b256_61f1e0a91bf13 - 2019-04-23 (11:41) 2022-04-25 06:42 przez aneszna 162 81 524 Kripi84 - 2022-04-21 (10:27) 2022-04-22 12:56 przez Mijanou 19 3 991 bernikula - 2021-04-12 (10:26) 5 002 522 419 Kangaru - 2009-02-12 (15:01) 131 153 917 patrycjam123 - 2016-05-26 (20:33) 15 9 333 foxyanna - 2021-10-26 (10:32) 2022-03-31 11:51 przez Medins 12 7 061 Rozowe_trampki - 2021-12-29 (19:02) 90 22 559 Yrmina - 2006-12-06 (18:30) 174 86 786 magnolia79 - 2014-01-15 (12:27) 191 101 490 Roxanna1983 - 2021-07-11 (22:22) 201 45 728 plpanterkapl - 2022-01-12 (08:30) 2022-01-12 20:57 przez lulka19 1 3 625 Lili2016 - 2021-12-29 (11:39) 6 4 534
fot. Adobe Stock, pikselstock Po trzydziestu latach małżeństwa niewiele zostało między nami z dawnej namiętności, wciąż jednak łączyła nas przyjaźń. Kiedy więc mąż oświadczył, że zakochał się w dużo młodszej kobiecie, było mi zwyczajnie przykro. Przed chwilą wyszedł ode mnie mój były mąż. Z miną zbitego psa, jakby mówił: „Dlaczego mnie wyrzucasz?”. Czułam, że gdybym tylko pozwoliła mu zostać, z wdzięcznością przespałby się na kanapie w salonie. Bo nie o seks mu chodziło, tylko o ten spokój, który miał zawsze w naszym mieszkaniu. Dzieci były już na swoim, kot śpioch, a ja przeważnie wstawałam rano pierwsza, i wtedy męża budził zapach świeżo parzonej kawy. A teraz co go budzi, i to czasami co godzinę przez całą noc? Niemowlęcy wrzask. Zobacz produkty w okazyjnych cenach, dzięki którym odświeżysz wygląd swojej sypialni: Patrzyłam na to z boku, jak na serial w telewizji Po trzydziestu latach małżeństwa nie za wiele zostało w naszym związku z dawnej namiętności, ale łączyła nas przyjaźń i porozumienie. Nie mogę jednak powiedzieć, że mnie nie zabolało, kiedy dowiedziałam się o jego romansie. To chyba zawsze boli, gdy ukochany mężczyzna oddaje serce innej kobiecie. W dodatku o połowę młodszej. Musiałam wtedy poradzić sobie nie tylko z własnym rozczarowaniem i urażoną dumą, ale i reakcją dzieci, które przeżyły prawdziwy szok. – Ojciec oszalał! Całkiem stracił rozum – słyszałam od synów i widziałam, że oprócz tego stracił także ich szacunek. Nawet w pewnym momencie zrobiło mi się go żal. Wiem, to brzmi co najmniej dziwnie, ale właśnie tak było. Mnie samą zaskoczyło to, że nagle zaczęłam spoglądać na całą tę sytuację tak, jakby mnie nie dotyczyła, i w sumie nawet mnie wciągnęła – niczym dobry telewizyjny serial. Oto mój mąż, lat pięćdziesiąt dwa, nadal przystojny, choć już z brzuszkiem, dotychczas gustujący w garniturach i klasycznych sztruksach zaczął wbijać się w modne, powycierane dżinsy, młodzieżowe podkoszulki i sportowe buty. No i ta opalenizna! Musiał codziennie biegać do solarium! Tak więc mój mąż przeżywał drugą młodość, ja natomiast… chyba wczesną starość, bo jakoś nie chciało mi się o niego walczyć. Obaj synowie mieli mi to za złe, lecz nie było sensu im tłumaczyć, że moim zdaniem opór jest bez sensu. Znany jest bowiem stary kawał o tym, że jak Pan Bóg stworzył mężczyznę, to dał mu i mózg, i penisa. I tylko tyle krwi, aby działał jeden z tych narządów. Mój mąż w tym okresie zdecydowanie „myślał penisem”. No cóż, w kwestii seksu za nic nie mogłam konkurować ze zgrabną dwudziestolatką. Ja i moje kilkanaście kilo nadwagi odpadliśmy z tego erotycznego wyścigu w przedbiegach. A skoro nie mogłam walczyć, to postanowiłam się nie spalać, nie załamywać, i przystałam na rozwód. Oj, chyba nie spodziewał się powtórki z rozrywki Mąż był mi nieskończenie wdzięczny, a ja, przyznam, patrzyłam z pewną zazdrością na to, jak przeżywa okres godowy. W jego nieprzytomnym spojrzeniu, roziskrzonym wzroku i sylwetce spiętej jak do skoku dopatrywałam się tego Zbyszka sprzed lat, który popełnił dla mnie niejedno szaleństwo. W życiu na przykład nie zapomnę, jak pojechał za mną w góry i wszedł o drugiej w nocy na Szrenicę do schroniska; wyciąg wtedy nie działał. Myślałam także z zazdrością, że my kobiety rzadko mamy szansę, aby znaleźć sobie młodszego partnera, który doda nam pewności siebie i zabierze w podróż do świata dzikiej rozkoszy. Utarło się, że partnerka może być dużo młodsza, a paniom po pięćdziesiątce zostają melodramaty do obejrzenia w kinie. Robimy się zwyczajnie niewidzialne dla facetów. Wiem, co mówię, sprawdziłam to na sobie i przyjaciółkach… Przez pierwsze miesiące nowego związku Zbyszek rozkwitał. Mówię to szczerze, widywałam go bowiem przecież przy różnych rodzinnych okazjach i naprawdę dawno nie wyglądał lepiej. Jednak nadszedł czas, kiedy to się zmieniło. Mój były mąż nagle zaczął przypominać balon, z którego uszło całe powietrze. Zgarbił się, cera mu poszarzała, a zmarszczki jakby się pogłębiły. Przyczyna tej zmiany ma na imię Ewelina i przyszła na świat pół roku temu. To córeczka Zbyszka, którą urodziła mu nowa partnerka. Kiedy była w ciąży, Zbyszek niby się cieszył, ale z jakąś rezerwą. W każdym razie pamiętam, że na wieść o moich ciążach reagował kiedyś inaczej. Był bardziej radosny, szczerze się cieszył. Może teraz, w nowym związku, przeczuwał mające nadejść kłopoty? Może liczył na to, że przy Sandrze czeka go tylko dobra zabawa, odpoczynek po trzydziestu latach dorosłości? Nie na darmo ludzie w naszym wieku są dziadkami. Możemy szaleć z wnukami cały dzień, lecz nocą nasz organizm wymaga regeneracji. Niech młodzi wstają po nocach, karmią, przewijają, podstawiają miskę, kiedy dziecku niedobrze, i zmieniają pościel, gdy przydarzy mu się „nocny wypadek”. Za bardzo sobie cenię mój nowy święty spokój Dziadkowie są za starzy, aby działać na pełnych obrotach 24 godziny na dobę. Mój były mąż przekonał się o tym na własnej skórze. Małej właśnie wyrzynają się ząbki, więc nieszczęsny tatuś zaczął coraz częściej wpadać na stare śmieci. Niby po przyjacielsku, na herbatkę i pogaduszki o synach. Ale wiem, że zwyczajnie szuka spokoju. Zachciało mu się związku z młodszą partnerką, to teraz ma! Myślał, że życie od momentu rozwodu będzie dla niego nieprzerwanym, ekscytującym romansem. Tego szukał przecież poza naszym małżeństwem, a nie „powrotu do przeszłości”. Kupek, zupek, smoczków i pieluszek. Długich rozmów o przyszłości dziecka, dylematów, jaką wybrać szkołę, i czy na pewno sobie poradzi w życiu, idąc na prawnicze studia. To wszystko miał przecież kiedyś w domu, raz już to przerobił. Dostrzegam w jego oczach rozczarowanie, i nie wiem, czy mi go żal, czy czuję satysfakcję, że tak się wpakował. Jedno jest pewne – ja mu nie pomogę. Może do mnie wpadać z wizytą, lecz on najwyraźniej chciałby wrócić. Odciąć się od tamtej kobiety i „jej” dziecka. Znowu wejść w nasze małżeństwo jak w ciepłe kapcie. Nic z tego! Nawarzył piwa – niech je teraz pije. Mnie niepotrzebna kolejna rewolucja. Nie chcę brać sobie na głowę faceta obciążonego alimentami i córką, która pewnie wpadałaby do naszego domu. Ja sobie teraz bardzo wysoko cenię mój spokój. I coraz rzadziej mam ochotę otwierać Zbyszkowi drzwi. Czytaj także:„Mój mąż był tyranem i alkoholikiem. Gdy przestałam dawać mu pieniądze, chciał mnie zabić. Groził mi nożem”„Zdrada męża uratowała nasze małżeństwo. Uświadomiłam sobie, że byłam złą żoną, a to było jego wołanie o pomoc”„Złamała mi serce, wyrzuciła jak zużytą rzecz. Po 3 latach odezwała się jakby nigdy nic i wyznała mi miłość”
część 1 część 2 Wiezie taksówkarz kobietę. Na zakończenie kursu okazuje się, że ta nie ma kasy. Więc taksówkarz zawraca, jedzie za miasto na piękną, zieloną łączkę. Zatrzymuje się, otwiera bagażnik, wyciąga koc i kładzie na trawę. - Ale proszę pana, ja na pewno oddam panu pieniądze, proszę nic mi nie robić, mam dzieci i męża... - mówi prawie płacząc kobieta. - A ja 40 królików, rwij trawę! - odpowiada taksówkarz. W Nowym Jorku otwarto sklep, w którym kobiety mogą kupić męża. Instrukcja przy wejściu głosi: "Nasz sklep ma 6 pięter, z każdym kolejnym mężczyznom przybywa zalet. Męża możesz wybrać na dowolnym piętrze, ale umowa przestaje działać, gdy się cofniesz" Kobieta decyduje się skorzystać z oferty. Na pierwszym piętrze widzi wywieszkę; "Ci mężczyźni mają dobrą pracę". Postanawia iść dalej. Na drugim napis: "Ci mężczyźni mają dobrą pracę i kochają dzieci". Po chwili wahania kobieta idzie wyżej i tu czyta: "Ci mężczyźni mają dobrą pracę, kochają dzieci i są bardzo przystojni". Kobieta jest pod wrażeniem, mimo to decyduje się na dalszą wspinaczkę. Na czwartym piętrze wywieszka mówi: "Ci mężczyźni mają dobrą pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni i pomagają w pracach domowych". Z żalem odrzuca także tę ofertę i rusza wyżej. Na piątym piętrze czyta: "Ci mężczyźni mają dobrą pracę, kochają dzieci, są bardzo przystojni, pomagają w pracach domowych i potrafią być romantyczni". Kobietę kusi, by właśnie tu dokonać wyboru, ale...wchodzi na szóste. "Jest pani odwiedzającą numer 31 456 012 - odzywa się automat. - Tu nie ma mężczyzn. To piętro istnieje tylko po to, by pokazać, że kobiecie nie sposób dogodzić". Pewna kobieta przechodziła obok domu publicznego gdzie odbywała się wyprzedaż sprzętów. Kupiła papugę w klatce przyniosła ją do domu. Klatka była przykryta płachtą którą kobieta podniosła. - O nowy burdel nowa burdel-mama - odzywa się papuga. Kobieta szybko zakryła z powrotem klatkę płachtą. Po jakimś czasie ze szkoły przychodzą córki i dopominają się aby im pokazać papugę. Matka postanawia zaryzykować i odkrywa klatkę: - O nowy burdel nowa burdel-mama i nowe panienki... Klatka zostaje z powrotem zakryta. Przychodzi z pracy mąż i też chce widzieć papugę. Kobieta postanawia dąć jej ostatnia szansę i odkrywa klatkę: - O nowy burdel nowa burdel-mama nowe panienki tylko Zygmuś ten sam stary wierny klient... Kobiety do 20 roku zycia sa jak pchelki - z lozka na lozko, miedzy 20-40 jak flanele - nie do zdarcia, a po 40 jak cebulki - jak sie rozbiora to tylko plakac. A faceci - do 20 jak flecik - raz dmuchniesz i juz gra, miedzy 20-40 jak fortepian -3 godz. strojenia , 2 min. granie, a po 40 jak konferansjer -on zapowiada, a gra juz kto inny... W damskiej torebce nie ma tylko dwóch rzeczy. Miejsca i porządku. część 1 część 2
Dziadek stówkę, babcia stówkę i kupili motorówkę. Dziadek wsiadł, babka wsiadła, dziadek pierdnął babka spadła. Co robi kobieta w łóżku po stosunku - przeszkadza. Chodzi sprzedawca po plaży i krzyczy: - Biustonosze dziewiętnastki, dwudziestki sprzedaję, biustonosze sprzedaję... - A piętnastki pan masz?! - Eee, pani! Na pryszcze to jest Oxycort!... Stoi dwóch facetów i rozmawia ze sobą. Jeden z nich jest kobieciarzem a drugi ofiarą. Ten drugi pyta się pierwszego: - Słuchaj jak ty to robisz, że masz tyle kobiet? - No cóż, widzisz tamtą blondynkę, poczekaj chwileczkę. Obok jest kwiaciarnia i kupuje różę, podchodzi do dziewczyny i mówi: - Jedna róża dla drugiej róży. Oczywiście dziewczyna jest jego. Na drugi dzień facet nr 2 zauważa na przystanku piękną brunetkę i idąc za jego przykładem z braku kwiaciarni idzie do cukierni gdzie kupuje torbę łakoci. Podchodzi dla dziewczyny i mówi: - Jedna torba dla drugiej torby. Przychodzi baba do lekarza i mówi: - Panie doktorze, mam gwiżdżące piersi. - Proszę się rozebrać do pasa. - Ale... Lekarz stanowczo: - Proszę się rozebrać! Baba ściągnęła stanik, a piersi... fiuuu, gwizdnęły o podłogę! Przychodzi baba do lekarza z córką. - Ania, stań prosto żeby pan doktor zobaczył, jaka jesteś krzywa. Przychodzi baba do lekarza... - Panie doktorze, po tej kuracji hormonalnej dzieje się ze mną co niedobrego. - Cóż takiego? - Wyrastają mi włosy na ciele. - No to nie ma się pani czym martwić, po zakończeniu kuracji te włosy powypadają. - Ach, to kamień spadł mi z serca. - A tak właściwie to gdzie pani te włosy wyrastają? - Na jądrach, panie doktorze. Rozmawia dwóch szefów: - Jaki jest twój ideał sekretarki? - 20-letnia dziewczyna z 30-letnim doświadczeniem. Miała baba trzech synów. Jeden poszedł w prawo, drugi w lewo a trzeci za nimi. Idzie baba do ginekologa i podnosi nogę, a na to ginekolog mówi: - Wyżej, wyżej! Kobieta podnosi nogę wyżej. - Wyżej, wyżej! Kobieta podnosi nogę wyżej. - Wyżej, wyżej, wyżej! Kobieta na to: - Wyżej już nie mogę! - Wyżej, wyżej, ginekolog piętro wyżej! Dowcip #14031 dodany o 21:15 przez Max16 w kategorii o kobietach Na ławeczce w parku siedzi facet i kobieta. Obydwoje tak około 40. Ona czyta książkę. on rozgląda się ciekawie dookoła. W pewnym momencie rozlega się krzyk kobiety : - Ratunku, policjaaaa. Jak spod ziemi wyrasta patrol Straży Miejskiej. - Co się stało ? - Ten facet chciał mnie zgwałcić. Aresztujcie zboczeńca. - Co pan ma na swoją obronę ? - strażnik zwraca się do mężczyzny - Paa-panie nie-nie-nieeeporozumie-e-enie. Siedzi-i-my tu-tutaj ra-ra-razem, a-a na ale-e-ejce spa-a-ace-erują go-gołębie. To-o ja mó-mó-mówię "Mo-mo-może my-y by-by-byśmy ta-a-ak ja-a-ak o-o-one". Ty-tylko, że za-za-za-nim skoń-skończyłe-e-em mó-mó-mówić. to-o-o ku-ku-ku*wa sy-y-ytuacja-a u go-go-łębi sie-ę-ę ra-ra-radyka-a-alnie zmie- zmie-zmieniła. Ktoś daje jednej pani na ulicy cukierka. Pani odmawiała, a pan ją namawiał. Cały czas namawiał, aż namówił. Pani odpowiedziała: no dobrze! Ale pod jednym warunkiem! Że jak go będę jadła to oślinionego panu dam! Dowcip #11704 dodany o 16:34 przez Ada w kategorii o kobietach Przychodzi baba do lekarza, a lekarz pyta: - Czemu pani tak długo nie było? - Bo chorowałam. Na balkonie w bloku opala się piękna naga kobieta. Nagle z góry zjeżdża kartka na sznurku. Na kartce jest napisane: - Jeśli chcesz się ze mną kochać pociągnij dwa razy, jeśli nie pociągnij czterdzieści razy z czego ostatnie 10 szybciej. Jakie orzechy jedzą laski? Laskowe! Czy wiecie, jakie są trzy etapy w życiu kobiety? 1. Pampers. 2. Always. 3. Corega Tabs. - Kochanie, co byś powiedział, gdybyśmy wzięli ślub w samo Boże Narodzenie? - pyta dziewczyna swojego chłopaka. - Rybko moja, daj spokój! Po co mamy psuć sobie Święta? Przychodzi facet do lekarza: - Co się stało? - pyta lekarz. Na to facet po cichutku: - Panie doktorze to ja, baba, tylko się tak przebrałam! W mieszkaniu dzwoni telefon. Słuchawkę podnosi ojciec trzech dorastających córek i słyszy, jak ktoś ciepłym barytonem pyta: - Czy to ty, żabko? - Nie, tu właściciel stawu... Trzy kobiety rozmawiają o swoich córkach. Pierwsza: - Nie ma lepszej córki niż moja Zosia. Ona jedyna mnie kocha. W lecie zabiera mnie na Mazury, a zimą do Zakopanego... Na to mówi druga: - Moja córeczka jest najlepsza. Nikt nie kocha mnie bardziej niż ona! Lusia w lecie zabiera mnie na Hawaje, a w zimie do Szwajcarii. Trzecia machnęła ręką i mówi: - To wszystko nic. Moja Gosia jest najlepszą córką na świecie! - Ale dlaczego? pyta jedna z kobiet. - Trzy razy w tygodniu jedzie na wizytę do psychiatry i płaci mu 150 złotych, żeby tylko o mnie porozmawiać! Kobieta potrzebuje 4 zwierząt: - lisa w szafie, jaguara w garażu, tygrysa w sypialni i osła, który by za to wszystko zapłacił. Dowcip #6672 dodany o 23:12 przez Miro_34 w kategorii o kobietach Leży w łóżku parka, facet zagaduje: - Ilu miałaś partnerów przede mną? - Hmm, trzech. - O, to bardzo niewielu. - A nie, czekaj: dwunastu! Przypomniała mi się jeszcze jedna sytuacja. Wiejska dyskoteka. Chłopak podchodzi do dziewczyny: - Tańczysz? - Póki co, nie... - zalotnie odpowiada dziewczyna. - Świetnie. Chodź, pomożesz traktor popchnąć. Dowcip #13135 dodany o 10:23 przez prezes w kategorii o kobietach Dziewczyna skarży się koleżance: - Zostałam wczoraj strasznie oszukana. - Co się stało? - Chłopak zaprosił mnie wieczorem na szachy. - No i co? - Graliśmy do rana. Siedzi młody chłopak w autobusie. Nagle wchodzi stara baba i mówi: - Ustąpisz mi miejsca? - A czy pani jak była młoda ustępowała pani? - No ustępowałam - A to teraz nóżki bolą? Kobiety są jak sejfy. Trudno je rozszyfrować, a gdy już to zrobisz wszystko jest twoje. Dowcip #14039 dodany o 18:51 przez Mati89 w kategorii o kobietach - Kochanie gdzieś Ty była całą noc - pyta teściowa - Chodziłam całą noc po knajpach. - Ale czemu. - Szukałam Jurka, bo myslałam, że mnie zdradza - ale na szczęście leżał uchlany. Dowcip #6630 dodany o 11:48 przez Jola w kategorii o kobietach Siedzi facet w barze i w pewnej chwili wchodzi piękna dziewczyna. Facet myśli jak by tu do niej zagadać. Długo myśli, myśli, próbuje wymyślić coś oryginalnego. Nagle ona wstaje i wychodzi. Facet załamany chce wybiec za nią, ale tak mu się głupio zrobiło. Boi się, że już nigdy jej nie zobaczy... Aż w końcu ona wraca. Okazało się, że poszła do łazienki. Facet dalej kombinuje, jak by tu zagadać. W końcu uznał, że podejdzie i powie to, co mu ślina na język przyniesie, może się uda. Wstaje, otrzepuje się, pięknym krokiem podchodzi do dziewczyny, uśmiecha się, skłania szarmancko i pyta: - Sra*aś? Przychodzi 18 letnia dziewczyna do apteki i mówi: - Poproszę dowcipne środki antykoncepcyjne - Jakie? - pyta się sprzedawczyni - No dowcipne - odpowiada dziewczyna - koleżanka mi mówiła, że środki antykoncepcyjne dzieli się na doustne i dowcipne. Czym się różni pomidor od dziewczyny? - Pomidora się soli, a dziewczynę pieprzy.
dowcipy o kobietach po 30